cała historia zaczęła się w styczniu zeszłego roku -
do NASA zadzwonił ktoś z Narodowego Biura Rozpoznania (NRO)
które jest operatorem "szpiegowskich oczu" Ameryki:
- mamy kilka nieużywanych zbędnych już części których
chcielibyśmy się pozbyć - może jesteście zainteresowani? -
kiedy eksperci z NASA weszli do tajnego magazynu NRO
gdzieś na północy stanu Nowy Jork - zdumieni ujrzeli że "zbędne części"
to dwa jeszcze fabrycznie zapakowane satelity szpiegowskie -
ich lustra mają średnicę blisko 2,4 m
a więc taką samą jak teleskop Hubble'a -
flagowy instrument który od ponad dwóch dekad rozsławia NASA -
mają podobną wielkość - cylindryczny kształt i także
pokryte są srebrną odbijającą promienie słoneczne izolacją
wyborcza.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz